zupełnie podobne wrażenie mam kiedy pomyślę o Jurku Owsiaku... towar, który wszyscy kupujemy, nawet jeśli nie chcemy... bo czy możemy zabronić samorządowi na organizację z naszych podatków koncertu na rzecz prywatnej firmy? nie bardzo... mało tego... będąc osobą publiczną możemy albo wrzucić do puszki albo nie wychodzić prze cały dzień z domu w trakcie zbiórki... bo jeśli zostaniemy zaczepieni przez wolontariuszy i odmówimy to zostanie to nagrane i będziemy na pierwszych stronach gazet....
Bo w Polsce zadzi mafia która na to nie pozwala, wiecie jaki to zysk. Ale jedno mnie dziwi, gram na ulicy kosztutuje 40 zł,drzewka są chodowane w ukryciu przechodzą przez kilka pośredników każdy z nich coś bierze i ten gram kosztuje 40zl. A legalnie wyprodukowana marihuana przez nasz rząd kosztuje w aptece 60 zł. JAK TO MOŻLIWE?
Pewny nie jestem ale obstawiam że to Jeremy Clarkson.