Najpierw musielibyście zauważyć gdzie leży tak naprawdę problem, głód na świecie to propaganda, mnóstwo jedzenia jest marnowane, do tego wielkie korporacje, które wykorzystują pewne kraje jako wysypisko, albo źródło taniego wydobycia surowców, gdzie zwykle niszczą środowisko naturalne nie zważając na ludzi którzy te tereny zasiedlają, to chciwość, pazerność i ego jest problemem, a i jeszcze wielcy "filantropii", którzy na tej swojej "dobroci serce i niesieniu pomocy" zarabiają jeszcze więcej pieniędzy...
Jakim trzeba być deklem żeby wjeżdżać samochodem na plażę.