Zebranie lokatorów w nowym bloku w Krakowie. Jeden drze japę ,że na korytarzu gorąco. Drugiemu zimno. Trzeci się do jakichś milimetrów w wysokości parapetów przypierdziela. Winda za głośno?! Podjechała na chwilę ciężarówka z meblami pod klatkę. Koleś drze mordę z balkonu, robi zdjęcia i dzwoni na straż miejską. Przeszkadzają im budowlańcy a tu dopiero 50% mieszkań ukończone. Ważne ,że jaśnie pan już mieszka. Normalnie dom wariatów i roszczeniowych de**li.
Długo już nie mieszkam w mieście ale nie zdawałem sobie sprawy ,że ludzie teraz są aż tak pop.......ni!
Olać to kto i co mówi..nikt nie ma obowiązku żałować Adamowicza i myśleć "tak jak wypada".Każdy może mieć własne zdanie tak jak jego zwolennicy swoje - rzeczywiście - jest to tragedia dla bliskich, znajomych, współpracowników...ale dla mnie żadna - nic mnie to nie obchodzi. Zmarłego z szacunkiem pochować, mordercę osądzić i żyć dalej nie ruchając tym każdemu ucha. Codziennie rozgrywają się tragedie ludzkie, giną rodzice, dzieci, umierają chorzy i nikt nie wspomni, nie lamentuje, nie ogłasza żałoby... świat pędził z nimi i będzie bez nich. Dzisiaj wszyscy huczą - jutro zapomną.
Zebranie lokatorów w nowym bloku w Krakowie. Jeden drze japę ,że na korytarzu gorąco. Drugiemu zimno. Trzeci się do jakichś milimetrów w wysokości parapetów przypierdziela. Winda za głośno?! Podjechała na chwilę ciężarówka z meblami pod klatkę. Koleś drze mordę z balkonu, robi zdjęcia i dzwoni na straż miejską. Przeszkadzają im budowlańcy a tu dopiero 50% mieszkań ukończone. Ważne ,że jaśnie pan już mieszka. Normalnie dom wariatów i roszczeniowych de**li. Długo już nie mieszkam w mieście ale nie zdawałem sobie sprawy ,że ludzie teraz są aż tak pop.......ni!