★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Co tu się dziwić, wszyscy wiemy, jaki Polacy mają stosunek do swoich starych (najczęściej patusów czy tam innych Jaunuszów), więc nikogo nie powinno szokować, że synek dał starej jako prezent szczotę do kibla, a staremu przepychaczkę. Polscy rodzice nie mają łatwo, ale cieszą się, że w ogóle cokolwiek dostali. Z drugiej strony, ciężko wymagać czegoś więcej, skoro samemu nic się dzieciom przez całe życie nie dawało. Gó**o dałeś, to i gó**o masz. Proste.
nie musze szukac plantacji marychy... sprawdzamy tylko kto kupil wieksza ilosc tych lamp i pod jaki adres poszly. czekam az wyrosna i wbijamy na chate ,100% trafien :-)
A ja uwazam ze najwieksza wies to wlasciciel tej limuzyny. Sam mam limuzyne i w zyciu bym nie powiozl nikogo do komunii. Nie jest to wesele a jedynie skok duchowy na tuc wyzszy poziom bachora. Czego to janusze limuzyn nie zrobia zeby kilka stowek przytulic
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
jak to gdzie ?zwiedza świat za nasze pieniądze Łącznie, odkąd Beata Kempa zasiada w rządzie, wzięła udział w dziewięciu delegacjach, za które Polacy zapłacili 86 tys. zł. Do tego dochodzi podróż do Jordanii (jako minister odpowiedzialna za pomoc humanitarną), którą co prawda KPRM wycenia na 13,6 tys. zł. Ale gdy doliczyć podróż rządowym samolotem – to według ostrożnych szacunków 300 tys. zł –
raczej nie śmieszne bo pyłu tyle nawaliło jak w Pompejach