Czyli, że PiSowskie prawo, dobre prawo gdy pasuje interesom nowej władzy, ale gdy już jest jej z prawem nie po drodze, to szukają kruczków i wymówek, byleby uznać, że w sumie PiSowkie prawo to żadne prawo...
Niech strajkują, tylko dlaczego utrudniają życie innym zwykłym ludziom, którzy i tak nie mają wpływu na decyzje rządu, niech jadą tymi ciągnikami pod domy polityków, ich siedziby itp., niech tam blokują dostęp, czy wyjazd, wszystkie strajki tak powinny wyglądać, żeby utrudniać życie politykom, a nie obywatelom, którzy często są przeciw rządowi, a takimi działaniami, to później są przeciwko też strajkującym...
Niestety ale ciężko teraz Ursusa kupić, więc trzeba te z zachodu