Lata 1960. U dziadków na wsi kibelek zwany sławojką. Ale żeby do niego dojść trzeba wyło wyjść z domu, ominąć stodołę i wejść w krzewy bzu i róż bo tak ukryta była ta mała budowla do... Ale babcia Bronia zawsze miała na oku który z wnuków nie umył rąk po powrocie z krzaków.
Ta z lewej mógłbym mieć za żonę, ta z prawej na noc