"Kler" i "prawda" to pojęcia całkowicie rozłączne. Jak można przypisać zdaniu wartość logiczną prawdy, jeśli prawdziwości zdania nie da się w żaden sposób udowodnić? Przez "zdanie" rozumiem tu tezy z kategorii "wiara i dogmaty" głoszone przez kler jako "prawdy" objawione.
Przez ostatnie trzy zimy tak oszczędnie sypali , że maja na jeszcze dwie w przód. Firmy zajmujące się odśnieżaniem mają potężne pryzmy soli na stanie, ale i tak, jak co roku nie będę sypać a i w tym dodatkowo mają okazję podnieść cenę za tę usługę bo przecież soli nie ma i jest droga.
Najniższa krajowa miała być granicą żeby najsłabszych ludzi nie wykorzystywać a okazała się wyznacznikiem dochodu obywatela sterowanym centralnie i teraz widzimy do czego to doprowadziło
Przydały by się jeszcze takie plansze na basenach: 1. zanim założysz strój kąpielowy, 2. umyj mydłem całe ciało: 3. umyj mydłem pachy, 4. umyj mydłem pachwiny, 5. umyj mydłem pośladki, 6. umyj mydłem odbyt, 7. umyj mydłem penisa i mosznę... Po umyciu
Jeśli chodzi o seks, to jest jeszcze lepszy przepis. Mianowicie 16 latkowie mogą dla siebie nagrać sex taśmę (seks w tym wieku jest prawnie dopuszczalny), ale nie mogą jej oglądać, bo porno jest oo 18 + :)
"Kler" i "prawda" to pojęcia całkowicie rozłączne. Jak można przypisać zdaniu wartość logiczną prawdy, jeśli prawdziwości zdania nie da się w żaden sposób udowodnić? Przez "zdanie" rozumiem tu tezy z kategorii "wiara i dogmaty" głoszone przez kler jako "prawdy" objawione.