Przez jakiś czas pracowałem w dziale biochemii, gdzie próbowano wyodrębnić substancje farmakologiczne z kultur bakteryjnych i roślin. Jeden profesor opowiedział mi o chemiku, który robił wypady do lasu. Przy tej okazji traktował grzyby chemikaliami, by ewentualnie mutacje wywołać. I by nikt inny tych grzybów nie sprzątnął, położył pod nie braunsztynem zabarwione chusteczki papierowe.
Jprdl - wycinek programu sprzed ok 10 lat. Facet to obywatel usa od lat. To że wtedy spotykał się z "siostrą wielkiej wagi" to inna kwestia czy miał coś pod sufitem nierówno. Swoją drogą kobieta dawno już tak nie wygąda bo drastycznie schudła. szukanie taniej sensacji
Przez jakiś czas pracowałem w dziale biochemii, gdzie próbowano wyodrębnić substancje farmakologiczne z kultur bakteryjnych i roślin. Jeden profesor opowiedział mi o chemiku, który robił wypady do lasu. Przy tej okazji traktował grzyby chemikaliami, by ewentualnie mutacje wywołać. I by nikt inny tych grzybów nie sprzątnął, położył pod nie braunsztynem zabarwione chusteczki papierowe.