Zgadzam się w 80% z tym apelem dyrektora jednak jest duże ale. Jeżeli to szkoła jest od tego by nauczyć dziecko polskiego, matematyki, języka obcego to dlaczego tyle dzieci musi chodzić na korepetycję by nauczyć się tego czego w szkole ich nie nauczono. Dlaczego po powrocie dziecka do domu to rodzice uczą się z dzieckiem tego polskiego, matematyki, języków (piszę tu o dzieciach w klasach pierwszych bo późnieh te dzieci uczą korepetytorzy).
Nieumyta starucha to jeszcze tam kimś jest ? Jprd!