Piński na YT już dawno wspominał że pisuary mają opracowany jakiś kanał przerzutowy na Węgry jakby zaczął się im palić grunt pod nogami. Teraz to się sprawdza.
kiedys tez tak robiłem u babci, gimby nie znajo, ale jak potem przyniosło sie do domu taki dywan wytrzepany na śniegu to żadne oczyszczacze nie dadzą takie powietrze i zapach świeżyzny.
Nie będę bronić tego pisowskiego złodzieja, ale jeśli w L4 nie miał wpisane, że musi leżeć, to może być wszędzie. Także za granicą. Nikomu nic do tego.
Widocznie nie na takiego dużego pitola by wzięła tak w ręce jak pokazuje.