smiem twierdzic ze takie tego typu nazwe to "wernisaż" odbywa sie co jakis czas regularnie i nazywa "indor" sie czyli zbierane są wszystkie rzeczy, produkty wszystkie promocje (to co nie zeszło) jakie były w danym regionie powiacie dzielone rozsyłane ponownie po sklepach w nizszych cenach niekoniecznie wybrakowane i lub bądz uszkodzone i stąd szał ciał
A "Ulung" to stare jak świat, podobno nawet starsze niż internet. "Gdzie się taki cham ulung (ulągł sjp.pl/ulągł ). Tak w kwestii wyjaśnienia. ;-P
Faktem jest to że to tak zwana "wciągarka drabinowa" ale jeśli ktoś posiada tak długą "wd" to zapewne na wyposażeniu powinien też mieć dwie podpory pionowe i jedną podporę poziomą. Nie powinna być tak wygięta chyba że wjeżdża po niej sam "wózek" bez "kosza" że o materiałach dekarskich (zapewne) nie ma co wspominać. Zakładam że zdjęcie zrobione po tak zwanym "fajrancie" kiedy to przezorni pracownicy pochowali podpory przed złodziejami. Na zdjęciu nie widać linki która musiała by być napięta. Silnik z linką też schowany zapewne.
na drogach zabija tylko i wyłącznie głupota, a nie samochody, pociągi czy inne pojazdy