pralkę franie dostała moja mama, kiedy byłam niemowlakiem. Pralkę automatyczną rodzice kupili, jak miałam jakieś 12 lat. Frania działała przez 12 lat, potem leżała w wilgotnej piwnicy przez 8 lat, przeżyła pralkę automatyczną (za 1500 zł) i obecnie jest w użyciu (brak funduszy na nowy automat). Pralka frania ma ok. 20 lat, nadal działa, pranie co prawa wymaga więcej wysiłku, ale ciuchy piorą się o wiele ładniej, są czystsze niż z automatu, samo pranie trwa KRÓCEJ niż w automacie do tego można w niej prać bez obaw rajstopy i staniki! Moim faworytem jest zdecydowanie frania - niezawodna od 20 la
Nikt nie jest tolerancyjny, nawet tzw. lewacy, prawda jest taka, że są oni, ale tylko dla ludzi myślących tak samo, tyczy się to też prawicowców tylko nie udają kochających wszystkich, najlepiej tolerancje na czyjeś poglądy widać na przykładzie debaty/ rozmowy dwóch odmiennych poglądowo ludzi, wiecie jak to się kończy :D
Sku**ysyn je***y ,c**j mu w d**e , powinien dostac solidny wpi****l i by sie nauczyl , ze czlowiek chory nie oznacza , ze jest gorszy od innych , zdrowych....
pralkę franie dostała moja mama, kiedy byłam niemowlakiem. Pralkę automatyczną rodzice kupili, jak miałam jakieś 12 lat. Frania działała przez 12 lat, potem leżała w wilgotnej piwnicy przez 8 lat, przeżyła pralkę automatyczną (za 1500 zł) i obecnie jest w użyciu (brak funduszy na nowy automat). Pralka frania ma ok. 20 lat, nadal działa, pranie co prawa wymaga więcej wysiłku, ale ciuchy piorą się o wiele ładniej, są czystsze niż z automatu, samo pranie trwa KRÓCEJ niż w automacie do tego można w niej prać bez obaw rajstopy i staniki! Moim faworytem jest zdecydowanie frania - niezawodna od 20 la