Gó**o prawda, za takie coś jej pracodawca miałby tak pozamiatane że by się o***ł na miętowo, a ona dostała słuszną karę bo jeśli była w takim stanie to jej zas***ym obowiązkiem było zadzwonić na emergency. Mieszkam w UK i wiem że jeśli dopuściła do takiej sytuacji to wyłącznie jej wina, tu pracownicy mają większe prawa niż pracodawcy, nawet imigranci.
chyba że pracowała nielegalnie więc pretensje do siebie.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
To, że jurek wrzuca fejki to żadna nowość i rewelacja. Ja mam zawsze ubaw jak różne grupy de**li dają się pokroić, udowadniając że to prawda - to dopiero wiocha:) ale i sporo dobrej zabawy.
A ja uważam, że żadne pingwiny czy inni katecheci nie powinni mieć wstępu do szkół. Jak ktoś chce się bawić w wiarę i inne pierdoły to niech sobie chodzi do kościoła.
biedne dziecko