To nie jest przekręt. To wynik bajzlu w Polsce. Problem w wynika z tego, że od 2004 do 2009 roku mieliśmy dwa systemy klasyfikacji pojazdów - nasz i unijny [co jest sytuacją karygodną, bo w żadnym systemie prawnym nie mogą działać równorzędne sprzeczne akty prawne]. Od maja 2009 stosuje się wyłącznie przepisy UE, które definiują karetkę jako pojazd osobowy. Stąd urząd ma furtkę pozwalającą twierdzić, że w myśl przepisów UE akcyza się jednak należała (unikając tym samym zarzutu o działanie wstecz).
Do dna towarzyszu