Kiedyś znajomy komisant powiedział mi, że Polak to takie głupie bydle co jak kupuje samochód to nie patrzy na to kto był właścicielem, czy był serwisowany, jak był używany, czy przeglądy na czas. Polak kieruje się tym żeby auto błyszczało i miało mały przebieg. Nawet jak wie, że przebieg był kręcony to weźmie ten z liczbą 157tys km na zegarach niż tego obok z autentycznym przebiegiem 357tys km bo ładniej wygląda no i to tylko takie małe kłamstewko wobec samego siebie. A potem zaczyna się na forach, że taka i tak marka to złom bo kupił jak miał 157tys a teraz ma nagle 162tys i już dwumasa padła
wiejski harley davidson