A jak miał stanąć? W linii, to by nie wysiadł i potem wsiadł! Czasem podjeżdżam i chcąc nie chcąc zmuszony jestem stanąć nie w linii bo auta obok tak stoją. Zanim zrobię zakupy oba sąsiednie odjadą a ja stoję bo jeszcze robię zakupy. Zaraz potem ktoś robi zdjęcia, ale to nie oznacza, że w każdym przypadku kierujący to id***a.
Działa? Działa. Na ch** drazysz temat?