Wymagania dotyczące zakrytych ramion, dekoltu i spódniczek dobrze rozumiem. Moja koleżanka tak przychodziła na egzaminy i jak jej nie szło to zrzucała winę na egzaminatora, że "rozbierał ją wzrokiem i ona się skupić nie mogła" - w końcu wyleciała bo widać tylko cycki potrafiła pokazać, a wiedzy za grosz, a nie każdym egzaminatorem jest mężczyzna.
ciekawe czy zabezbieczył się stalową linką na szyii???