widocznie te osoby najbardziej doswiadczyly biedy i upokorzen z nia zwiazanych,wiec teraz w prymitywny sposob komunikuja swoim dawnym przesladowcom,ze juz wyszly z opresji i teraz to im mozna "nakukac":-)
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Eh moja kuzynka też prowadziła syna na specjalnej smyczy i uprzęży. Po prostu dziewczyna ma problem z lewą nogą i nie daje rady biec. Ba - nawet szybko iść. Spacer czy cokolwiek to była udręka. Berbeć nawet siedmioletni kiedy zobaczył na horyzoncie psa reagował tak 'Piesek!' i cwałem do niego. Nie ważne ,że pies większy od niego, że po drugiej stronie ruchliwej jezdni. Leci i już. Pozostawała tylko uprząż i smycz. Inaczej nie dała z nim rady wyjść. I nie, nie był wychowany bezstresowo. To były te lata gdzie nie znano bezstresowego wychowania.
Hahaha, co za wspaniały przykład polskiego myślenia. wszystko dobrze, jeśli tylko ktoś inny będzie miał przeje..ne razem z nami.. dzielny i waleczny naród stanąłby do walki z korporacjami. 170 razy dostaliśmy juz w d**ę, jeden więcej nic nie zmieni - a nuż się uda?
Śniegu nie ma ale szopka jest