Wedle mojej z kolei teorii żeby opowiadać takie pierdoły, trzeba mieć defekt zwojów mózgowych. Jak to czytam, jak tego słucham, to już rozumiem dlaczego gdzieniegdzie morduje się chrześcijan. Po prostu po czymś takim w każdym myślącym człowieku pojawia się chęć przynajmniej strzelenia w takiego im****la z procy.
Był kiedyś taki czeski serial "Szpital na peryferiach" (mówię o pierwszej wersji z lat 70-tych), jednym z bohaterów był podstarzały lekarz (nie pamiętam filmowego nazwiska), ów lekarz miał powiedzonko "gdyby głupota miała skrzydła, latałaby jak gołąbek". Moim zdaniem pasuje do absurdu.
"...Teraz to my jesteśmy Sprite, a Ty jesteś pragnienie..." ;)