Z placami zabaw jest taka zasada - że najpierw dorosły powinien się na nim próbnie pobawić, bo jeśli dorosłego wytrzyma to i tym bardziej dla dzieci jest bezpieczny. I dlatego jak się dziadki i babki drą że jakiś "byczek" skacze po placu zabaw to nie tego "byczna" należy upomnieć tylko tych starych głąbów.
kostka w wojsku była bardziej perfekcyjna