kiedys jeszcze za go*****za z kumplem szlismy lasem z piwkami(2 na glowe jeszcze wtedy wystarczyly:))i puszka w las za kilka metrow stwierdzilismy po co.mala cofka i godzinka dreptania z tymi puszkami,rączka nie usachla,puszki wyladowaly w koszu.to bylo jakies 20 lat temu i od tamtej pory nigdy smiecia nie wyrzucilem na ziemie.moze niektorzy mi nie uwierza ale schowanie papierka po gumie do kieszni kolosalnie nie obciaza czlowieka i drastycznie nie zwieksza komfortu poruszania.rowniez 5 metrow do kosza na smieci to nie ekstremalna wyprawa i nie trzeba miec prowiantu na tydzien zeby tam dojsc
Jurku, mnie już admin dwa zdjęcia tej pani (w tym to właśnie) przeniósł do archiwum, chyba wyjątkowo nie lubi na nią patrzeć... Twoje pewnie też przeniesie :/
kiedys jeszcze za go*****za z kumplem szlismy lasem z piwkami(2 na glowe jeszcze wtedy wystarczyly:))i puszka w las za kilka metrow stwierdzilismy po co.mala cofka i godzinka dreptania z tymi puszkami,rączka nie usachla,puszki wyladowaly w koszu.to bylo jakies 20 lat temu i od tamtej pory nigdy smiecia nie wyrzucilem na ziemie.moze niektorzy mi nie uwierza ale schowanie papierka po gumie do kieszni kolosalnie nie obciaza czlowieka i drastycznie nie zwieksza komfortu poruszania.rowniez 5 metrow do kosza na smieci to nie ekstremalna wyprawa i nie trzeba miec prowiantu na tydzien zeby tam dojsc