W normalnym kraju kobieta może przeprowadzić aborcję. U nas może wyjechać i załatwić to za granicą albo zdać się na łaskę szarlatana z podziemia albo na internetowe grupy wsparcia i tabletki wywołujące poronienie.
Tak,nie rozum dalej. Ja za to nie potrafię zrozumieć jak można oceniać coś o czym nie ma się pojęcia. Wiem to,bo sama należę do tej subkultury i jestem przyzwyczajona do wyzywania mnie od dziwadeł...w większości przez osoby,które nawet nie wiedzą jak się ta subkultura nazywa.
Powiem Wam szczerze, że ja bym mial poważne opory przed zrobieniem sobie TAM kolczyka, choć do strachliwych nie należę. Respect, nie wiocha