ja wiem, po prostu zabrakło mu paliwa, postawił auto byle gdzie i szybko pognał na stację po benzynę po drodze zahaczając o centrum handlowe, pizzerie, butik..... itd, a na końcu okazało się że auto po prostu zgasło bo nie nacisnął sprzęgła przy hamowaniu :)
Następny pe**ł z grzywą rośnie.