Dopóki szkodzi sam sobie, a nie innym ludziom to nie można się go czepiać. Nie twierdzę, że to normalne, ale widocznie to świadczy o jakichś zaburzeniach. Jego ciało to jego własność i tyle. Chociaż nie rozumiem, po co upubliczniać to w Internecie.
Mam już swoje lata, ale pojedynczo,każdego z tych zakapturzonych bydlaków chciałbym spotkać a takiej uliczce. Zobaczyłbym wtedy ich odwagę i udolność bicia. Co za g**je
Dobrze że miał zapięte lejce bo by był latający BALERON!!!