sąsiad miał takiego skur..., jak dzwoniłem do drzwi to już go słyszałem, wystawiałem buta, drzwi się otwierały, szczęki zaciskały na moim bucie, później dostawał z "hokejki" od właściciela i dopiero była cisza :] w końcu pojechał do babci na wieś g**jek mały.
sąsiad miał takiego skur..., jak dzwoniłem do drzwi to już go słyszałem, wystawiałem buta, drzwi się otwierały, szczęki zaciskały na moim bucie, później dostawał z "hokejki" od właściciela i dopiero była cisza :] w końcu pojechał do babci na wieś g**jek mały.