Ach gaz babuni, nazwa wzbudza sentymentalne wspomnienia. Pamiętam, że jak byłem mały to babcia chodziła ze słoikami na mokradła i zbierała do słoików unoszący się gaz bagienny czyli metan, a potem tym metanem paliła w kuchni kaflowej.
"frozza" ma rację : Bezpłatna jest, gdy jesteś klientem tego lokalu, a płatna jeśli wchodzisz z ulicy tylko za potrzebą a to że "AsiaNs2" nie zrozumiałaś to nie znaczy, że trzeba się od razu wyżywać na tych co ci zwracają uwagę. Pewnie jesteś zodiakalnym baranem jak mniemam :)
no pan calkiem calkiem... ale to co z siebie zrobil to masakra, czyli wiocha:) wniosek-zdjecie jest na odpowiedniej stronie;]