rozumiem ze wjechal na prywatna posesje i zastawiono mu droge , a facet ma anielska cierpliwosc,ja bym dawno nie wtrzymal i mu trzepnal w ten glupi sagan :( posesja jest nieogrodzona i nieoznakowana jako droga prywatna! walnac przez leb w obronie wlasnej i wezwac policje :P- ale z drugiej strony zal
"mojemu obrazku" hahaha