No i u mnie w mieście też były tyle że "krowie plecki". Wchodzę do lodziarni i tak patrzę i nagle na głos mi się wyrwało: "krowie placki?!" to kasjerka tylko głupkowato się na mnie spojrzała. Ale nie moja wina że taka beznadziejna nazwa. ;p
nie rozumiem tego opisu nad tym zdjęciem . Wieś nie jest zła , dziewczyny są bardziej zadbane i nie pokazują tyłków na necie bo jeszcze się im w głowie nie poprzewracało bo mają obowiązki a te puste lalunie z miasta wracają do domu i co tylko d**y sobie fotografują .
to się nazywa kreatywność :)