I oni są święcie przekonani, że im się należy bo są obywatelami Polski. To zapewne nie pierwsze i nie ostatnie pokolenie tej rodziny żyjące z zasiłków. Swoje dzieci też wychowają nie jako pracujących podatników tylko beneficjentów wszelakich pomocy i socjali którzy ze wspólnego koszyczka tylko biorą ale się do niego nie dokładają. Państwo ma dać i już bo oni biedni są. A że zabierze innemu w tym celu? To ich nie obchodzi bo "tamten ma pracę i pieniądze". A zaproponuj im pójście do pracy to ci powie, że " za 2500zł to jemu się wstawać nie opłaci"...
W Niedzielę są tzw szwendacze. Chodzą paczą kupują pierdoły. Sobota sklep 800m2 obrót sklepu 120 000. Niedziela 11 000 zl. Chcecie sobie pochodzić i popaczeć to do lasu na spacer.
Rozumiem że w kraju w którym ludzie na mrozie zbierają na sprzęt szpitalny który powinien być z podatków, politycy nie przyznają sobie premii, a głównodowodzący zbiórką nie bawi się w politykę
Nas**ć mu do ryja to mało. Człowiek - odpadek. Wstyd dla matki, że takie coś z niej wyszło.