W Polsce dopiero uczymy się kultury jazdy autostradami ponieważ mamy je stosunkowo od niedawna. Korytarz życia jest świadomym ustąpieniem miejsca dla ewentualnego przejazdu służb. Jazda pasem awaryjnym wiąże się z ryzykiem ,że ze stojącego w korku pojazdu ktoś nieświadomie zacznie wysiadać i dla np. ratowników jest to dodatkowy stres
No co w tym dziwnego. Kradli wózki to sobie na noc chowają. A chowają, kiedy sklep nieczynny, wtedy pracowników jest mniej - za dnia klatka może być wykorzystywana na rowery.. A kto wtedy przyjechał na rowerze to może sobie postawić wewnątrz budynku. Całkiem możliwe, że najpierw byłą klatka na wózki, a dopiero potem umożliwili parkowanie tam rowerów.
Gdzie tu wiocha?
Prosto w cel. Ale co to da? W tym kraju nawet jak kapłona złapią za fujarę która jest wpakowana w tyłek ministranta to oskarżą dzieciaka bo uwiódł niewinną osobę-duchownego. No bo jakby inaczej przecież ksiądz to niczym sam Bóg w tym zapyziałym państwie.
Najlepiej, żeby poseł Jarosław Rajmundowicz rozmawiał na ten temat z ambasadorem USA w Warszawie. (Dla niekumatych - od miesięcy czeka na zgodę na wjazd do Polski).
Zastanawiam się tylko, czy Jarosław (zawsze dziewica, w UBckiej willi poczęty...) miałby odwagę tak postąpić z ambasadorem Rosji?
Charoszy balszoj