Za czasów świetności, gdy rządziło peło to jak wyciekały jakieś taśmy to dziennikarze byli zamykani do więzień w procesach zaocznych, cześć musiała uciec za granice przed prześladowaniem i SERYJNYM SAMOBÓJCĄ, skoro gorszy sort tak teskni za tamtym czasem to niech wypie r dala do Niemiec, tam Andżela ma podobną retorykę, czyli niewygodni dziennikarze albo siedzą w więzieniach albo giną w wypadkach samochodowych
Następnym razem niech użyje języka Wielkich przedwiecznych albo Czarnej Mowy