A na jakiej podstawie autor twierdzi, że ten kryminalista był homoseksualistą? Proszę o źródło info, bo czytając wiele anglojęzycznych artykułów na jego temat nic o orientacji seksualnej nie widziałem. Czy wynika to z niewiedzy autora na temat tego, że w środowisku jednopłciowym (więzienia, koszary, seminaria duchowne, szkoły z internatem itp.) osobnicy heteroseksualni dopuszczają się aktów homoseksualnych (na zasadzie "na bezrybiu i rak ryba"), czy ze zwykłej cynicznej demagogii?
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Najchętniej bym tego "biednego, ubogiego" zakonnika wysłał do domu Ojca ,aje wtedy został by męczennikiem i jeszcze paradoksalnie bym mu dołożył fanatyków....
no juz niedlugo na westerplatte.... obłedna historia narodu... walczyc z krzykaczem zeby samemu stworzyc kolejnego krzykacza nawołującego do nienawisci którzy nie chca byc ograbiani z piniedzy ktore zarobili i praw obywatelskich
W Polskim kościele już nie ma świętości. Dlatego w tym nie uczestniczę... Kiedyś było inaczej...ksiądz był autorytetem a nie pachołkiem marnej jakości władzy. Pozdrawiam myślących.
Pewnie ustawione :)