Zuzia była zwykłą dziewczyną , popełniła samobójstwo bo została zgwałcona. Żadna gazeta nigdy nie napisze o Zuzi ani żaden portal nie opisze jej historii. Zuzia była hetero a to się nie klika...
Rozdawnictwo kasy przez państwo nigdy nie jest dobrym pomysłem bo karze się w taki sposób normalnie pracujących ludzi . Placac podatki utrzymujesz nie swoje dzieci ,płacisz za nie swoje mieszkanie czy komuś dorzucasz się do prądu węgla itp . Nie ma się co dziwić ze ludzie co pracują nie mają dzieci i nie korzystają z mopsu socialu itp sa niezadowoleni po Państwo robi ich w uja dowala coraz większe podatki żeby patusy miały lepiej
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Przysięgam, że jeżeli PIS przegra te wybory, to dam na kościół Ich własną walutę - ( Bóg Zapłać ). I Wy to zróbcie, bo nie będą się mieli za co utrzymać."Bóg zapłać" - to niech w końcu Bóg Im zapłaci ale nie z Naszych kieszeni.
Ci paskudni rodzice narzucają jeszcze dziecku język, którym będzie się posługiwał, narzucają płeć nadając imię męskie lub żeńskie, decydują do jakiego przedszkola i jakiej szkoły będzie chodzić. I tak dalej, i tak dalej. Nie dziwią w takiej sytuacji zapędy tęczowego lewactwa, by dziecko należało do państwa (oczywiście jeśli państwo jest odpowiednio lewackie) a nie do jakichś głupich rodziców. A najlepiej, by z automatu przekazywać dziecko parze 2 pederastów lub parze 2 lesb. Bo to oni najlepiej wiedzą, co dziecięciu trzeba.
Przestańcie! To są ekolożki, które walczą o przywrócenie miejsc lęgowych jerzyków i jaskółek, które od kilka lat agresywnie zajmują szczury powietrzne czyli gołębie. Jerzyki zjadają masę komarów a gołębie roznoszą choroby. Odczepcie się od ekologów skoro nie widzicie całej sytuacji i ryzyka ze strony gołębi. Jerzyki i jaskółki giną i co raz mniej ich jest.
Gdyby to prywatne były , to ani dziuplastych ani żadnych by już nie było a te jak widać z kory obłażą, pełne korników pewnie..albo inna zaraza.. także mus ciąć, by się nie roznosiło ...
O kurde... Jak pis ma taką władzę żeby powódź wywołać, to szacun.