Won z tym cholerstwem z przestrzeni publicznej . Wczoraj u mnie po kamienicy chodził klecha z swoją pedozabawka i chciał kropic mieszkania woda swiecona żeby nie było wirusa
No jak to, przecież tyłka czy bielizny która wystaje spod s**ienki nie można pokazać. Pochwalić się zakupami czy pobytem w knajpie z kawą na bazie mleka z jaka. A tu tylko wirus i wirus. No nic, jedyny sposób na lans to chyba zachorować.
W biedronce dawno nie byłem to nie wiem czy faktycznie zdarza się takie coś czy jest to po prostu fejk. Ludzi nie widać więc może to już po zamknięciu? Na pewno najłatwiej mają małe sklepy gdzie szybko i łatwo można coś takiego ogarnąć. Nie wiem jakie procedury mają sieciowki bo tam na pewno informacja musi najpierw przyjść z góry.
Won z tym cholerstwem z przestrzeni publicznej . Wczoraj u mnie po kamienicy chodził klecha z swoją pedozabawka i chciał kropic mieszkania woda swiecona żeby nie było wirusa