★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Z autopsji wiem, że może to być prawda, od czasu do czasu tak przynajmniej od kilku lat (dodam że jeszcze przed pisiorami, co byście sie niezdrowo nie podniecili) brakuje w hutrowniach niektórych leków (np na cukrzycę) i śpiewkę o wywozi leków za granicę słyszałem już dawno temu, ale na szczęście nie ten dołek nie trwało zbyt długo i w takiej skali jak teraz, kiedy doszły jeszcze kłopoty z dostarczaniem substancji czynnej z sic Chin co nawet TVN potwierdza. Dziwne tylko że do tej pory nikt z tym nic nie robi.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Walka z niewolnictwem stała się przedmiotem pierwszego listu pasterskiego kard. Lavigerie w Algierii. W r. 1868 założył on zgromadzenie Ojców Białych (Zgromadzenie Misjonarzy Afryki), w celu zwalczania niewolnictwa oraz pracy charytatywno-wychowawczej wśród mieszkańców Afryki. Kiedy Leon XIII w swym liście In Plurimis z 5.05.1888 do biskupów Brazylii apelował do świata w sprawie niewolników, biskup Kartaginy odpowiedział jako pierwszy. Pomimo wieku i słabości odwiedzał stolice Europy, mówił o okropnościach niewolnictwa afrykańskiego i nawoływał do tworzenia stowarzyszeń do walki z niewolnictwe
Następnym razem powiedzcie od razu jak zobaczycie zdjęcie gó**a na trawie , że to jakiś pisowiec na bank sie zesrał. Ta k$#wa strona jest przepełniona opłaconymi lewackimi trollami , bo nie wierzę , że jesteście aż tak tępi. Sram na ten pis i nigdy w życiu nie popierałem tego ch**mu , ale rzygać się chce gdy widzę przypadkowe zdjęcie zrobione w niewiadomym czasie , niewiadomym miejscu , a wy tępe strzechy już komentujecie , że to "pisowiec".
Wypchnęli gimnazjalistów na siłę, bo koniec rocznika i dziwią się, że się nie dostają do szkół średnich...powinni powtarzać obecnie 8 klasę, ale nie ten program i tu zrobił się problem...
Znam przypadek kiedy to koleś był w Marysinym Raju i zrobił sobie focię i wrzucił na FB z ogromnym lolkiem w gębie. Tydzień po powrocie do Polski na podstawie zdjęcia gliniarze go na mieście zadrutowali, rozpieprzyli tapicerkę w samochodzie, pies policyjny mu najszczał na siedzenie, a w domu jakby mogli, to by gładzie zrywali. Także cichutko, bo UB-ecja patrzy.
A może po prostu blokuje miejsce dla dostawy materiałów - przeciez widać że tu jest remont, a skoro tak mu szkoda auta to by pod samym rusztowaniem nie parkował skoro zaraz dalej jest miejsce.
Z autopsji wiem, że może to być prawda, od czasu do czasu tak przynajmniej od kilku lat (dodam że jeszcze przed pisiorami, co byście sie niezdrowo nie podniecili) brakuje w hutrowniach niektórych leków (np na cukrzycę) i śpiewkę o wywozi leków za granicę słyszałem już dawno temu, ale na szczęście nie ten dołek nie trwało zbyt długo i w takiej skali jak teraz, kiedy doszły jeszcze kłopoty z dostarczaniem substancji czynnej z sic Chin co nawet TVN potwierdza. Dziwne tylko że do tej pory nikt z tym nic nie robi.