Dokładnie na ulicy Śrutowej na Nadodrzu we Wrocławiu. Noc z 28 na 29 pan w czapce wywiózł pralkę i suszarkę. Widać że patroluje okolice i szuka okazji. Może być z innej dzielnicy. Kolega bez czapki miał mu pomóc ale nie przeszedł na ciemną stronę mocy.
Dość stary, a jednak w cywilu. Ktoś może wreszcie by sprawdził, gdzie on te święcenia zdobył? Ktokolwiek potwierdził jego przynależność do stanu kapłańskiego?
Tego się nie spodziewałem