Przecież to następny fejk przegranego sortu a wy lemingi się grzejecie i ślinicie z podniecenia jak nad rozkładówką z działem damskiej bielizny katalogu domu wysyłkowego Otto!
Nie tylko kościół palił niewygodne książki, Naziści również to czynili. Komuniści zaś, byli bardziej dyskretni, bo nie wygodnych autorów na wczasy wysyłali, co zresztą do tej pory czynią.
Za Tuska ważyły tyle samo ale Kałamagamońzamiastmózgu jakoś ryja nie darł.