Na mapie alkoholików w sutannach na Suwałkach można zaznaczyć jedną wielką kropę i niech któryś z katabasów tylko furknie a zacznę podawać nazwiska tych zatrzymanych po pijaku i odwożonych radiowozem do domu bez
żadnych konsekwencji.
Myślałem, że już wymarły ćwoki, które to malowały po ścianach. A tu proszę - wczoraj widzę napis na chodniku. Pajace się nawet podpisały - coś tam było o Kur*ach.
Nie wierze. Czy to caly czas zycie w wirtualnym swiecie?