Przy całej sympatii dla tego pana...Na drożdżach dzikich można uzyskać wyrób max 7-8%, na drożdżach gorzelnianych około 20% i dopiero ten zacier przepuścić przez wężownicę by uzyskać wspominane 60%. Przedstawiona tu metoda gdzieniegdzie nazywana była z rosyjskiego "samodiełka" i nie zastępowała wężownicy oraz procesu destylacji a jedynie pojemnik w którym przygotowuje się zacier. To co mówi pan starszy to już jest skrajna manipulacja....60% z wody cukru i dyni, a dzieciarnia łyka wszystko jak młode pelikany
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
„W związku z publikacją komentarza mojego autorstwa pod zamieszczonym materiałem (zdjęciem, filmem) , chciałbym oświadczyć, iż komentarz ten nie miał na celu
obrazy czyichkolwiek uczuć, w szczególności religijnych, rasowych czy narodowościowych. Wyrażam ubolewanie, jeżeli ktokolwiek poczuł się urażony jego treścią.
Komentarz należy traktować wyłącznie jako emocjonalną reakcję na treści zawarte w materiale.” jk 112
zrobia z d@#$py jesień średniowiecza!