A dlaczego oczadziałe kadzidlanym dymem tłumy łażą kilkaset kilometrów po drogach,wyśpiewując wszelkiego rodzaju durności żeby smyrnąć w Częstochowie kawałek suchego placka?
Nie generalizuj. Kasę kosi kilka "wybranych" wdów smoleńskich, tych na świeczniku, a o prawdziwych wdowach po tych co tam zginęli na służbie to szybko zapomniano, np. pani Łuczak-Surówka, wdowa po oficerze BOR.
Odjazdowy chłopak...