Słucham tego i porównuję. Porównuję merytorykę, logikę, sposób wypoiedzi byłego prezydenta z dzisiejszymi "fachofcami" do stołka prezydenckiego. Dziesiaj / wtedy pewnie też/ skłaniam się ku "mniejszemu złu". Jak Kwachu rządził problemem było , że się nabrzdyngolił, dzisiaj ... lepiej nie dawać mu długopisu, bo duszę sprzeda diabłu nie wiedząc kiedy. Kandydaci na "nowe rozdanie"-to jeden przygłup wart drugiego- żałosne. Jak się ich słucha /ostatnia psudodebata/ to rece opadają. Jednak zagłosuję na tego co .... Przynajniej mówi po innemu lepiej niż ja. I tak d**y nie urywa, ale... No włśnie.
Studia to też szkoła a się piło! Bo wszyscy już powyżej 18 prawaki. I nikt nie gadał o polityce w moich czasach. Jak to możliwe. Dziś by wyskoczył ktoś ze jest za PIS ktoś ze za PO ktoś ze za konfą i nie idzie po prostu pić. Prawaki.
No i przy okazji trochę pomolestują, zgodnie ze swoimi odchyłąmi seksualnymi.