Słuchajcie Bolki. Nie jest żadną tajemnicą i nigdy nie było, że Kaczyńscy działali w klubie wyborczym Lecha W. Ich drogi rozeszły się kiedy po wygranych przez Lecha wyborach, pojawił sie tzw. jeździec znikąd - Mieczysław Wachowski. Oficjalnie był on kierowcą Lecha W. Ale wszyscy wiedzieli że miał on na Lecha jakieś haki. Bo wszystkich Lech od siebie prędzej czy później odsuwał. A Wachowski był zawsze obok niego. Kim był Wachowski? Był strażnikiem Lecha W, żeby ten wypełniał rozkazy, które przychodziły od Kiszczaka.
FUNDACJA OJCA RYDZYKA I JEGO DOBRE PRACE POWINNY BYC DOBRZE DOFINANSOWANE.