Niemcy już przerabiają instalacje gazowo - wodne w swoich mieszkaniach aby ich godnie przyjąć. Do tego powiększają prysznice aby całe rodziny jednorazowo się zmieściły.
Tak, na mukowiscydozę się umiera w wieku około 45 lat. Tej choroby genetycznej nie da się wyleczyć, chory dosłownie tonie we własnej flegmie. Bez przeszczepu płuc jego stan nigdy się nie poprawi. Co mniej więcej dwa miesiące musi przechodzić 2 tygodniowe kursy dożylnych antybiotyków: po pewnym czasie bakterie się uodparniają na antybiotyki, wówczas zmienia się lek na inny, aż do wyczerpania całego dostępnego a**enału. Codzienne inhalacje, cukrzyca, problemy ze wzrokiem, kaszel, ciągłe rozwolnienie, depresja... Powiem krótko - łatwiej żyć z HIV.
Ludzie, to są tylko kurtyny wodne. W takie upały konieczne, bez schłodzenia w taką pogodę można zasłabnąć.