Po komentarzach wnioskuję, że żyjemy w poj@b@nych czasach z poj@b@nymi ludźmi. Jeden matoł oskarża drugiego im****la, a tak naprawdę ani jeden ani 2gi nie wyhamował przed pasami, z@pi@rdalali ile pan Bóg koniÓF mechanicznych dał i samochód był ważniejszy od życia ludzi, którzy (całe szczęście) nie wkroczyli na środek pasów jak święte krowy, bo inaczej zostałby z nich przysłowiowy burger. Tak, moje drogie lemingi- tu ani jeden kierowca ani 2gi nie potrafi się zachować na drodze, ale komu ja to będę tłumaczył? Jedynym samochodem jakim tu większość jeździła był autobus MZK lub resorak Hotwheels
zapalniczka by załatwiła sprawę;)