Trudno to zrozumieć, zatrzymują ludzi w Łodzi bo zmuszali kobiety do prostytucji,a jednocześnie wybrali sutenera na prezydenta.Jak można to pogodzić? Czy to znaczy, że w Sopocie można,a Łodzi nie?
Niestety,z tego znani są nasi rodacy,i to nie tylko za granicą. Kiedyś zatrzymałem się w pensjonacie w Zakopanem,poprzednicy (Polacy) ukradli z pokoju obrazki ze ścian i deskę klozetową z ubikacji.
Trudno to zrozumieć, zatrzymują ludzi w Łodzi bo zmuszali kobiety do prostytucji,a jednocześnie wybrali sutenera na prezydenta.Jak można to pogodzić? Czy to znaczy, że w Sopocie można,a Łodzi nie?