Oj tam, na waciki. Na umowach cywilnoprawnych opłacanych przez ministerstwo zatrudniano działaczy Suwerennej Polski, a także prokuratorów, neosędziów i ekspertów, których ekspertyzy służyły do leg*tymizowania działań rządu PiS. Sam fachura matecki przytulił 250 tysięcy na takich umowach, a barski 145 tysięcy. Sama promocja Funduszu Sprawiedliwości kosztowała 18 milionów rocznie, łącznie 109,8 mln złotych do 2023 roku. Promocja, czyli chwalenie się ile i jak można nakraść.
Każda wiara, każda religia są oparte o bajki, gusła i zabobony.