Cześć Ginka. Pozwól, że się odniosę. Mieszko - prawda. Chrobry - prawda. Kazimierz - morderca - prawda, gwałciciel - być może. Historycy mają wątpliwości co do relacji o gwałcie na Klarze Zach. W źródłach z epoki nie ma wzmianki o żadnym skandalu obyczajowym z udziałem ówczesnego królewicza Kazimierza, a sam zamach Felicjana Zacha mógł mieć podłoże wyłącznie polityczne. Pierwsze wzmianki o tle obyczajowym tej sprawy pojawiły się wiele lat później i mówiły tylko, że Klara została zhańbiona przez siostrzeńca króla Węgier. Po kolejnych latach w plotce pojawił się Kazimierz, ale sugerowano wtedy romans między nim i Klarą. Dopiero po upływie wielu następnych lat plotka ewoluowała do opisanego przez Długosza gwałtu, a historycy uważają ją za Krzyżacką propagandę. Przejdźmy do Jagiełły. Całkowita nieprawda. Jagiełło poślubił Jadwigę, gdy ta miała 12 lat, ale według ówczesnego prawa był to wiek w którym kobieta osiągała dojrzałość do zawarcia małżeństwa, a sam ślub był transakcją geopolityczną, a nie wynikiem preferencji seksualnych Jagiełły. Z przekazów źródłowych wynika, że Jagiełło podchodził do młodej żony z dużym dystansem, a samo małżeństwo przez pewien czas nie było skonsumowane. Jedyne dziecko tej pary – córka Elżbieta Bonifacja – urodziło się dopiero 13 lat po ślubie, gdy Jadwiga była już w pełni dojrzałą, ponad 20-letnią kobietą. Choć wokół Jagiełły krążyły plotki o rzekomym zamordowaniu stryja, czy zarzuty chorobliwej zazdrości, to jak na ówczesne standardy Władek mógł być wzorem dla innych europejskich monarchów 😁
To ten koleżka co z biblią zasypia, a za apartament do dzisiaj nie zapłacił. Przećpał się i po roku wmawia pisowskim przygłupom że to próba otrucia była. Tak się opiekował panem Jerzym, że pan Jerzy do dzisiaj się nie może kawalerki doliczyć. Fajny z niego patriota. Taki typowy katolicki pisior.
Kleszcz jak się napije tak solidnie to odczepia się w końcu od żywiciela...