Idąc za tym durnym rozumowaniem, prezydent może ułaskawić delikwenta zanim sąd orzeknie wyrok, ba .. zanim delikwent popełni przestępstwo. art. 139 wyraźnie mówi "(...) skazanych PRAWOMOCNYM wyrokiem", myślę że żadna nadinterpretacja nie jest tu potrzebna. Gdyby Duda uniewinnił Kamińskiego i Wąsika po uprawomocnieniu się wyroku, nie byłoby problemu i dyskusji, ale zrobił to przed uprawomocnieniem, czyli złamał konstytucję.
Idąc za tym durnym rozumowaniem, prezydent może ułaskawić delikwenta zanim sąd orzeknie wyrok, ba .. zanim delikwent popełni przestępstwo. art. 139 wyraźnie mówi "(...) skazanych PRAWOMOCNYM wyrokiem", myślę że żadna nadinterpretacja nie jest tu potrzebna. Gdyby Duda uniewinnił Kamińskiego i Wąsika po uprawomocnieniu się wyroku, nie byłoby problemu i dyskusji, ale zrobił to przed uprawomocnieniem, czyli złamał konstytucję.