Ja nie wiem, tacy naiwni. Przecież te sankcje po to są. Cena gazu rosyjskiego z gazociągu była ustalona i nie dało się z nią kombinować.
A tak, kupi się 2 razy droższy gaz skroplony i przewiezie statkiem płacąc 'amerykańskiej" firmie, która ten gaz zakupi w Rosji w jakimś Bałtyckim porcie i sprzeda w Gdyni z niesamowitym zyskiem.
Na tym polegają sankcje.
No i pytanie dla dociekliwych: czy przez Ukrainę nadal płynie rosyjski gaz na zachód?
Szkoda że tak pòźno. Pseudo plandemia i pseudo lockdown już się skączył.