Działania Macierewicza przechodzą wszelkie granice. Po 13 latach najwyraźniej próbuje „zamknąć” pośmiewisko, jakim stały się prace podkomisji smoleńskiej. I zapewne dlatego ceduje odpowiedzialność za wyjaśnienie tragedii w Smoleńsku na prokuraturę. A ponieważ ta uzna, że do zamach żadnego nie doszło, to Macierewicz dostanie paliwo do dalszych opowieści o tym, jak to doszło do zamachu na Lecha Kaczyńskiego. I że nikt się tym nie chciał zająć. - I tak "w koło Macieju" a kasa caly czas leci...
Trudno aby jakiś fachowiec zgodził się odwalać robotę za innych i w dodatku za niższe od nich wynagrodzenie. W przypadku jakichś problemów oczywiście winny był by on a nie cała banda pociotków z rodzin pisowskich
Może i mieli, ale jeśli ktoś planował ich zamach, to tylko koledzy partyjni. Kto miał interes w ich zabiciu? Komu zagrażali? I przede wszystkim kto się nimi przejmował, aby ich zabijać? Nikt, poza szmaciarzem z tej chorej mafii, czyli partii.
Działania Macierewicza przechodzą wszelkie granice. Po 13 latach najwyraźniej próbuje „zamknąć” pośmiewisko, jakim stały się prace podkomisji smoleńskiej. I zapewne dlatego ceduje odpowiedzialność za wyjaśnienie tragedii w Smoleńsku na prokuraturę. A ponieważ ta uzna, że do zamach żadnego nie doszło, to Macierewicz dostanie paliwo do dalszych opowieści o tym, jak to doszło do zamachu na Lecha Kaczyńskiego. I że nikt się tym nie chciał zająć. - I tak "w koło Macieju" a kasa caly czas leci...